Jiddu Krishnamurti: życie i nauczanie

nauczanie | życie | bibliografia | różności | linki

WIADOMOŚCI GWIAZDY

INTERNATIONAL STAR BULLETIN

ZESZYT l

STYCZEŃ 1928

TREŚĆ

Cele Zakonu Gwiazdy 2

Lista Organizatorów Narodowych 3

Notatki wydawnicze 5

Dr Mary E. Rocke, D. RAJAGOPAL 10

Obóz w Ommen, LADY E. LUTYENS 10

Szukajcie a znajdziecie, DR A. BESANT 12

Międzynarodowy Biuletyn Gwiazdy, J. KRISHNAMURTI 14

KRISHNAJI o centrach Gwiazdy 15

Ku Światłu, J. KRISHNAMURTI 16

Wieści z Eerde, O. M. 17

Listopadowy Objazd Organizatora Naczelnego, F. van PALLANDT 18

Przybytek Rzeczywistości, DR J. J. VAN DER LEEUW 24

Zawiadomienia 35

WYDAWANY W JĘZYKU ANGIELSKIM PRZEZ ORGANIZATORA NACZELNEGO ZAKONU GWIAZDY W EERDE, OMMEN, HOLANDIA. REDAKCJA: D. RAJAGOPAL I R. L. CHRISTIE. ADMINISTRACJA: L. E. TRISTRAM, EERDE, OMMEN, HOLANDIA.

WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.

 

 

ZAKON GWIAZDY

J. KRISHNAMURTI

NACZELNIK ZAKONU

CELE ZAKONU:

1) POŁĄCZENIE WSZYSTKICH, KTÓRZY WIERZĄ W OBECNOŚĆ NAUCZYCIELA LUDZKOŚCI NA ZIEMI.

2) PRACA Z NIM RAZEM NAD URZECZYWISTNIENIEM JEGO IDEAŁÓW.

Członkiem Zakonu może zostać każdy, kto zgadza się na cele powyższe.

Nie ma składki członkowskiej w Zakonie. [Niektórzy Organizatorzy Narodowi wprowadzili składkę członkowską, nie jest to jednak ani konieczne, ani zalecane w Zakonie.]

Oznaką Zakonu jest srebrna pięcioramienna Gwiazdka.

Na czele pracy wszechświatowej stoi Organizator Naczelny.

Główna siedziba Gwiazdy znajduje się w Eerde - Ommen w Holandii. Zakon istnieje obecnie w 45 krajach. Pracą w poszczególnych krajach kierują Organizatorzy Narodowi.

Oficjalnym organem Zakonu jest pismo "GWIAZDA", wydawane w wielu krajach równocześnie.

Centrala w Eerde rozsyła poza tym tak zwane "WIADOMOŚCI GWIAZDY".

ORGANIZATOR NACZELNY D. RAJAGOPAL

EERDE, OMMEN HOLANDIA

 

ZAKON GWIAZDY

ORGANIZATORZY NARODOWI

ARGENTYNA: Sr. E. Gossweiler, Rodriguez 657, Rosario de Sta. Fe.

AUSTRALIA: Miss M. R. Clarke, Adyar House, Bligh Street, Sydney.

AUSTRIA: Mr. A. Steinacker, IV Theresianumgasse 3/10, Wiedeń.

ANGLIA: Mrs. G. Roberts, 6 Tavistock Square, London W. C. l.

BELGIA: prof. J. Delville, 231 Avenue des Sept Bonniers, Foretles-Bruxelles.

BOLIWIA:

BRAZYLIA: Major R. P. Seidi, 112 Rue General Bruce, Rio de Janeiro.

BUŁGARIA: Rev. Sophrony Nickoff, Tsar Simeon 84, Sofia.

CHILE: Senor Armando Hamel, Casilla 548, Valparaiso.

CHINY: Miss Dorothy Arnold, 61 Carter Road, Shanghai.

COSTA RICA: Senor T. Povedano, Apartado 220, San Jose.

CZECHOSŁOWACJA: Mr. Józef Škuta, Ostrawa Kunčicky.

DANIA: Mr. Otto Viking, Villa " Jomsborg ", Nakskov.

EGIPT: Mr. Carlo Suares, c/o Ed. Suares Fils and Co., Aleksandria.

ESTONIA:

EMIGRACJA ROSYJSKA: Mme B. Poushkine, c /o Mme. Koenig, 1-a Stonehridge Park, Londyn N. W. 10, Anglia.

FINLANDI: Mr. H. Arvidsson, Hyvinge.

FRANCIA: Mme. Zelma Blech, 21 Ave . Montaigne, Paryż VIII.

GRECJA: Mr. N. Carvonius, Rue de Cephalonie 105, Ateny.

HOLANDIA: Mrs. C. Kroesen van Goens, Leuvensche Straat 37, Scheyeningen.

HISZPANIA:

ISLANDIA: Mrs. A. Sigurdardottir Niellson, Vinamini, Reykjavik.

INDIE: Mr. Yadunandan Prasad, Mr. N. S. Rama Rao, Order of the Star Office, Adyar, Madras.

IRLANDIA: Mr. Leslie Pielou, Annandale, Sandford Road, Dublin.

JAPONIA: Miss Dorothy Arnold, 61 Carter Road, Shanghai, Chiny.

JAWA: Miss H. E. van Motman, Order of the Star, Bandoeng.

JUGOSŁAWIA: Miss Jelisava Vavra, Primorska ulica 32, Zagrzeb.

KANADA: Miss M. Watson, Hermes Hall T. S., 878 Hornby St. Vancouver B. C.

KUBA: Senor Rafael de Albear, Apartado 365, Havana.

MEKSYK:

NOWA ZELANDIA: Rt . Rev . J. R. Thomson, 371 Queen St., Auckland.

NORWEGIA: Dr Lilly Heber, Box 34, Blommenholm.

NIEMCY: Mr. A. von Fielitz-Coniar, Zocherstraat 60, III Amsterdam, Holland.

PARAGWAJ:

PERU: Senor E. Traverso, Casilla 642, Lima.

POLSKA: P. H. Bołoz Antoniewicz, Moniuszki 4/7, Warszawa.

PORTO RICO: Senor E. Biascoechea, San Juan, Porto Rico.

PORTUGALIA: Colonel Garcao, Yilla Mathiss 54-10, Alges, Lisbona.

POŁUDNIOWA AFRYKA: Mrs. C. E. Ross, 4 Ran Noch Road, Forest Town, Johannesburg.

RUMUNIA: Mr. E. Bertram, Elmwood, II Meadow Way Green, Letchworth, Herts, Anglia.

SZKOCJA: Mrs. Jean Bindley, 12 Albert Terrace, Edynburg.

SZWECJA: Miss Noomi Haggc, Viliagatan 17, IV Stockholm .

SZWAJCARJA: Mlle H. Rochat 31 Parc Rant, Servette, Genewa.

STANY ZJEDNOCZONE AMERYKI PŁN.: Dr. John A. Ingelman, Order of the Star, 2123 Beachwood Drive, Hollywood, Kalifornia.

URUGWAJ: Senor A. Casiells Carafi, Agraciada 2469, Montevideo.

WENEZUELA:

WALIA: Miss E. C. Owen, 10 Park Place, Cardiff.

WĘGRY: Mr. A. Reisch, Bertalan utca 22-11/5, Budapeszt l.

WŁOCHY: Signor Emilio Turin, 97 Corso Yinzaglio, Torino (110).

NOTATKI WYDAWNICZE

SZYBKI WZROST ZAKONU wywołał potrzebę pisma, które byłoby łącznikiem pomiędzy członkami i utrzymywało ich w styczności z życiem Gwiazdy.

Na treść "Wiadomości Gwiazdy" składać się będą:

1) Oficjalne zawiadomienia i ogłoszenia Centrali w Eerde.

2) Wiadomości o obozach w Ommen i w Ojai, o Centrach Gwiazdy w Eerde, Ojai i Adyarze.

3) Wiadomości o Krishnaji, wzmianki o nowych jego dziełach.

4) Cenne artykuły członków.

5) Ważniejsze wiadomości Gwiazdy z różnych krajów.

6) Wzmianki osobiste.

7) Wzmianki o wydawnictwach "Star Publishing Trust".

8) Nazwiska i adresy Organizatorów Narodowych.

WIADOMOŚCI GWIAZDY wydawane są miesięcznie i rozsyłane wprost z Eerde wszystkim prenumeratorom. W razie potrzeby ukażą się numery nadzwyczajne.

Wiadomości z życia Zakonu i jego działalności we wszystkich krajach, mile są widziane przez redakcję.

Prenumerata roczna wraz z oplata pocztową = l $, 4 szylingi, 2.50 florenów holenderskich.

W Polsce prenumeratę przyjmuje Sekretariat Główny Związku Jutrzenki w Warszawie.

BACZNĄ UWAGĘ zwracać będziemy, by członkowie byli zawsze poinformowani o postępie naszej pracy wydawniczej. Większość członków zna już lub słyszała o nowych książkach Krishnaji THE POOL OF WISDOM, WHO BRINGS THE TRUTH i COME AWAY. Dotąd jednak tylko niewielu zna nową książkę Krishnaji BY WHAT AUTHORITY. Książka ta została świeżo wydana w Eerde.

W początku grudnia ukaże się pierwszy tom poezji Krishnaji p.t. THE SEARCH, wydany przez firmę Allan Unwin w porozumieniu ze Spółdzielnią Wydawniczą w Eerde.

COME AWAY było specjalnym wydaniem kongresowym. Poezje zawarte w THE SEARCH nie ukazały się nigdzie dotąd. Mamy nadzieję, iż po THE SEARCH ukażą się następne dwa tomy poezji, które są już gotowe do druku.

WSZYSCY CZŁONKOWIE, którzy bywali na Kongresach znają dobrze zarząd Obozu. Jeden z jego członków jest jednak może za mało znanym. Jest to p. Folkersma, emerytowany urzędnik państwowy holenderski. Osiedlił się on parę lat temu w Ommen i znalazł tam pracę specjalnie mu odpowiadającą.

Przez trzy ubiegłe lata p. Folkersma pomagał w organizowaniu obozów, pokochał tę pracę i w pełni rozwija w niej swe zdolności. Świetne urządzenia obozowe, zawdzięczamy w znacznej mierze wielomiesięcznej, gorliwej pracy p. Folkersma, wypracowaniu przez niego każdego szczegółu. Jest on żywym przykładem starego przysłowia: "Dla chcącego - nic trudnego".

W ODPOWIEDZI na pytanie, czy wstępując do Zakonu w jego dzisiejszej formie jest się zmuszonym uznać za Nauczyciela Świata jakaś określoną postać, czy też wystarczy uznawać duchową obecność Wielkiego Nauczyciela na świecie, przytaczamy słowa Krishnaji.

"Wielki Nauczyciel jako idea może odpowiadać wielu ludziom. którzy nie zgodzą się na poszczególną jednostkę, znam takich, niemniej mogą oni pozostać w Zakonie.

Przypuśćmy, iż ja chciałbym należeć do Gwiazdy, lecz byłbym przeciwny uznaniu p. J. Krishnamurti za Nauczyciela Świata; pomimo to, mógłbym zostać członkiem Zakonu.

Będąc Hindusem mógłbym wierzyć, że Nauczyciel Świata przejawia się poprzez Hinduizm, a ktoś inny może twierdzić, że poprzez inną religię, czy przez jakiegoś człowieka, nie widzę w tym jednak żadnych trudności. Co jest ważniejsze, czy słowo "Wielki Nauczyciel", czy Jego nauka? Jeśli będziemy się sprzeczali o Wielkiego Nauczyciela; waśnie nasze nie skończą się nigdy, każdy rozumie Go bowiem inaczej. Ważna jest jedynie Jego nauka i podług niej tylko sądzić możecie".

ORGANIZATOR NACZELNY powrócił właśnie po uciążliwej podróży po Europie północnej, w ciągu której zwiedził 6 krajów.

PAŃSTWO CHRISTIE bawili miesiąc w Szkocji i w Rzymie. Gościli w Eerde: Dr J. J. van der Leeuw, p. C. H. van der Leeuw, p. E. L. Gardner, p. Byron Casselberry, p. P. M. Cochius i panna Florentyna James, Spodziewamy się teraz p. Oskara Kellera z Berlina i panny Bryson ze Szkocji.

O. M.

DR BESANT I KRISHNAJI przybyli dnia 27 października do Bombaju, w porcie witało ich liczne grono członków Gwiazdy i Teozofów. Krishnaji otrzymał z różnych ośrodków Gwiazdy, Ognisk Teozoficznych, znajomych i przyjaciół 185 telegramów powitalnych. W "Indian Times'' pojawił się artykuł o przybyciu Dr Besant i Krishnaji do Indii.

Na stacji w Madras witało ich wiele osób, wręczając wieńce. Po pierwszych powitaniach dr. Besant i Krishnaji udali się samochodem do Parku Napier, gdzie podejmowało ich Ognisko Teozoficzne w Georgetown. Z Napier Parku udali się do domu p. T. Sadasival Aiyar, gdzie dr. Besant położyła kamień węgielny pod budowę domu Szi Kriszny. Następnie udano się do narodowej szkoły żeńskiej w Mylapore . Dziewczęta odśpiewały pieśni w języku Tamil ułożone na cześć dr Besant i Krishnaji i wręczyły im wieńce, poczym dr Besant i Krishnaji odjechali do Adyaru.

W wielkiej sali Towarzystwa Teozoficznego odczytali mowy powitalne p. A. Schwarz i p. Verma, na które odpowiedzieli dr Besant i Krishnaji. Przemówienie Krishnaji podajemy w numerze niniejszym.

OD CHWILI PRZYBYCIA DO INDII KRISHNAJI zwiedził Madurę, sławne miasto południowych Indii. Dnia 27 listopada spodziewano się go w Bezwada a 3 grudnia w Bengalore . Może będziemy mogli w następnym numerze podać szczegóły jego pobytu w tych miejscowościach.

ADYAR W TEJ CHWILI Z POWODU OBECNOŚCI KRISHNAJI jest w "centrum burzy"... zarysowują się plany. W tych czasach życie nasze tętni tak szybko, że nie możemy się spodziewać wypoczynku, ani pragniemy go nawet.

OBÓZ GWIAZDY W MADANAPALLE. Powstaje trzeci doroczny Kongres Gwiazdy w Madanapalle. Potrzeba nam odpowiedniego terenu. W Eerde posiadamy rozległe grunta, w Ojaj zakupiliśmy ziemię, w Madanapalle potrzeba nam 600 akrów. Na gruncie tym pobudowane zostaną domy współczesne, tak jak w Eerde i w Ojaj, służyć one będą w czasie Kongresu, a zarazem będą stale używane jako budynki szkolne.

KAMIEŃ WĘGIELNY centrali Zakonu Gwiazdy w Indiach został położony w Adyarze dnia 28 grudnia 1925 r. Położyła go Prezeska Towarzystwa Teozoficznego ofiarowując przy tym Gwieździe plac nad rzeką w Adyarze. Na tym miejscu wzniesie się gmach Gwiazdy, budowa jego rozpocznie się niedługo i Zakon w Indiach będzie miał godną siebie Centralę.

P. RAJAGOPAL często opuszcza Eerde, udając się w podróż. Po nowym roku wyjedzie on prawdopodobnie do Ameryki. Powołał więc p. Edmunda Kiernan do współpracy przy wydawaniu Biuletynu.

NOWOŚCIĄ W BIULETYNIE, którą mamy zamiar wprowadzić na stałe, będzie podawanie wszystkich wybitniejszych zdarzeń w danym miesiącu. Radzi byśmy byli współpracy, jeśli więc ktoś zna szczegóły tyczące się ciekawych wydarzeń na jakim bądź polu, proszony jest o nadsyłanie ich do redakcji.

WSZĘDZIE W PRASIE pojawiają się wzmianki o KRISHNAJI i o OBOZIE W OMMEN. Otrzymaliśmy właśnie dwa numery pism z Rio de Janeiro z szeregiem artykułów o Obozie jak również wycinki z Shanghai Times w Chinach i z "Heralda", pisma wydawanego w Kobe w Japonji, a przytaczamy tylko trzy wyżej wymienione z pośród wielu nadsyłanych nam co tygodnia.

ORGANIZATOR NACZELNY PRZESYŁA SERDECZNE PODZIĘKOWANIE tym wszystkim, którzy nadesłali zdjęcia z Obozu Gwiazdy w Ommen 1927. Umieszczono je w archiwum Centrali w Eerde.

CZYTELNICY NASI zechcą dla własnej wygody zapamiętać trojaki adres telegraficzny w Eerde:

EERDOM OMMEN, dla Star Publishing Trust.

INTERSTAR OMMEN, dla International Star Bulletin.

STARSCRIPT OMMEN, dla International Editorial Board.

HERALD GWIAZDY, oficjalny organ Zakonu Gwiazdy na Wschodzie, wyszedł w grudniu z. r. po raz ostatni.

Pierwszy numer ukazał się dnia 11 stycznia 1912 roku wydany przez redakcję Theosophista w Adyarze, Madras, Indie, Z początku Herald wychodził jako kwartalnik, w styczniu 1914 przeniesiono redakcję do Londynu i odtąd wydawano go regularnie co miesiąc. Przez cały ten czas spełniał zadanie oficjalnego pisma Zakonu.

NOWE PISMA

Herald zastępują odtąd dwa pisma. Jedno przeznaczone dla szerokiego ogółu, drugie raczej dla członków Zakonu Gwiazdy. Pierwsze z nich nazywa się "The Star" i wychodzić będzie równocześnie w trzydziestu krajach w czternastu językach: angielskim, duńskim, fińskim, flamandzkim. francuskim, holenderskim, hiszpańskim, islandzkim, jawajskim, niemieckim, norweskim, rosyjskim, szwedzkim, włoskim.

DR MARY E. ROCKE

D. RAJAGOPAL

Donosimy z żalem o śmierci Dr Mary E. Rocke.

Umarła dnia 18 września 1927 w drodze do Indii, dokąd jechała na Kongres Towarzystwa Teozoficznego w Adyarze. Stamtąd miała zamiar udać się do Australii. Jechała na statku "Chiny" razem z Krishanji i Dr Besant.

Przyjaźń z Dr Rocke, dzięki jej bezwzględnej szczerości w rzeczach zarówno wielkich jak i drobnych, była czymś tak żywym i świeżym, że brak jej odczujemy dotkliwie.

Od pierwszej chwili powstania Zakonu Dr Rocke szerzyła wieść Przyjścia po świecie i wielu z tych, którzy nie mieli sposobności znać jej osobiście, słyszeli o niej, jako o twórcy amfiteatru w Sydney, może największego dzieła w dziedzinie propagandy Gwiazdy. Amfiteatr jest godnym świadectwem wiary w cele i ideały Gwiazdy.

Praca Dr Rocke, przygotowująca Przyjście; jej szczęście, gdy mogła dać świadectwo obecności Nauczyciela, pozostanie na zawsze w pamięci.

 

OBÓZ W OMMEN

LADY E. LUTYENS

Obóz w Ommen 1927 r. zostanie na zawsze pamiętnym w dziejach Zakonu. Na tym Kongresie bowiem po raz pierwszy Krishnaji mówił o sobie jako o Nauczycielu, zaznaczając równocześnie, iż przekonanie to nie obowiązuje nikogo, kto by nie mógł się z tym zgodzić.

Olbrzymia prostota i pokora z jaka stwierdził, iż jest Nauczycielem, wstrząsnęła tymi, którzy może oczekiwali jakiegoś nadzwyczajnego zjawiska, czy ukazania się Ducha Świętego na ziemi.

Nic jednak nie mogło przewyższyć piękna i prostoty, z jaką Krishnaji powtarzał tak często: "Nie troszczcie się kim jestem, słuchajcie słów moich, a jeśli odpowiedzą na nie serca wasze, jeśli to, co mówię, da wam pokrzepienie i rany zagoi, to przyjmijcie moją naukę - lecz tylko wtedy..."

Nie przechodźmy więc mimo skarbu, który niesie Krishnaji, dlatego tylko, że nie jesteśmy pewni, kim jest Ten, który go daje.

Drugą rzeczą wspaniałą i wzruszającą, było uznanie przez Dr A. Besant Krishnaji za Nauczyciela. Rozmyślnie użyłam słowa "wzruszające", gdyż odpowiada ono najlepiej czci, którą okazała w wieku tak sędziwym młodości Krishnaji, jej radosnego zrzeczenia się stanowiska opiekunki Zakonu. Niosła je dotąd tak dostojnie, dziś, gdy stało się ono niepotrzebne, oświadczyła całym sercem i z radością: "Tak jak dotąd niosłam wieść o Przyjściu, dziś pójdę z radosną nowiną: Nauczyciel jest z nami!" Dr Besant nie zna półśrodków.

Raz po raz, w swym burzliwym i pełnym zmagania życiu, naraża się opinii publicznej i pali mosty za sobą, stając w obronie Prawdy, którą ujrzała. I dziś raz więcej, mając lat 80, wszczyna nową kampanię, głosząc Prawdę, najwspanialszą, którą głosiła kiedykolwiek, lecz prawda ta nie zjedna jej uznania.

Chcę też wspomnieć o Radzie Gwiazdy, najliczniejszym i najokazalszym jak dotąd zebraniu, poświęconemu sprawom Zakonu.

Rada Gwiazdy była wymownym dowodem siły ducha. Biorący w niej udział zjechali się z czterech stron świata. Z Jawy przybyła Miss van Motman, jechała morzem sześć tygodni, co nie osłabiło bynajmniej jej zwykłego zapału i energii. Miss Arnold przywiozła nam pozdrowienia z Chin i z kraju Wschodzącego słońca. Australię reprezentowało kilku znanych pracowników Zakonu, z Południowej Afryki przybyli pp. Biascoechia, Carafi, Gossweiler i inni.

Stany Zjednoczone Ameryki miały wielu przedstawicieli. Z Europy przybyli liczni delegaci, z radością witaliśmy wśród nich p. Sigurdardottir Niellson z Islandii. Postać jej w stroju narodowym odcinała się malowniczo wśród innych.

Posiedzenia Rady nacechowane były poczuciem wielkiej harmonii i cichej radości. Zmianę celów Zakonu powitano bez zdziwienia z uczuciem szczęścia, iż wreszcie Wielka Chwila nadeszła.

Wspaniałe były przemówienia Krishnaji na Radzie i chyba każdy zapamiętał jego słowa i jego wezwanie do pokoju: "Gdziekolwiek pójdę, tam pokój przyniosę".

Jednego dnia zadano mu pytanie, co znaczy Umiłowany. - odpowiedział wielkim przemówieniem wydanym w broszurze p. t.: WHO BRINGS THE TRUTH.

Ci, którzy brali udział w zebraniach Rady nie zapomną tej pełnej powagi radości i wielkiej pracy, której z takim spokojem dokonano.

Trudno mówić o samym obozie, zbyt wiele byłoby bowiem do powiedzenia. Trzytysięczny tłum w zgodzie i jedności. Zgiełk tysięcznych głosów, ściszony wielkim spokojem. Różnice usposobień, ras i typów i indywidualności splecione w jedną wielką harmonię. I cudu tego, można go bowiem tak nazwać, dokonał w jednym tygodniu jeden człowiek.

Człowiek tak młody i prosty, ale zarazem tak kochający i mądry.

Wszyscy obecni powierzali sercu Nauczyciela swe smutki, troski, trudności i problemy, a wielkie to i miłujące serce zmieniało wszystko w Pokój.

Zaprawdę, tak jak mówił, wziął nas Krishnaji do swego serca, uczynił częścią siebie i niema już dla nas rozłąki, wzięliśmy go bowiem ze sobą i częścią jego jesteśmy. I na tym polega niewysłowiony i niewidzialny cud obozu: zjednoczenie tysięcy!

 

SZUKAJCIE A ZNAJDZIECIE

DR. A. BESANT

Raz na tysiące lat Najświętszy, Nauczyciel Świata, schodzi na ziemię, do ludzi i niższych Królestw Przyrody. Przychodzi, gdy powstaje nowy typ człowieka, potrzebujący Jego szczególnej pomocy. W zamierzchłej przeszłości witano Go radośnie. Lecz, gdy był ostatnio na ziemi, odwrócono się odeń ze wzgardą. Dziś wielbią Go ludzie w niebiosach, a wówczas "swoi go nie poznali i zabili". Chrześcijaństwo czci Go takim, jakim Go sobie wyobraża, nie takim, jakim Jest w istocie.

I znowu wrócił Nauczyciel na ziemię jako syn ludu podbitego przez panów świata; wyśmiewają Go saduceusze dni dzisiejszych, wzgardzą Nim faryzeusze i uczeni w Piśmie. Lecz przyjmą Go tysiące, a wśród nich będziecie może i wy. którzy czytacie te słowa.

Doszła już was wieść, którą niesie, o Królestwie Szczęścia. Jak ongiś w Palestynie, dawał On wewnętrzna naukę najbliższym uczniom swoim "w domu", tak i dziś gromadzi wokół siebie garstkę tych, którzy przygotowali się na Jego przyjście. Dawniej wysłannicy Jego nieśli dobrą nowinę od miasta do miasta, dziś szerzy się ona środkami cywilizacji współczesnej. Wówczas, gdy większość świata pogrążona była w smutku i niewoli i oczekiwała radości chyba po śmierci, wieść Jego mówiła ludziom o wytrwałości i niosła pociechę; cierpiącym, lecz i wtedy już rzekł: "Królestwo Boże jest w was".

Dzisiejszemu światu, goniącemu za obietnicą dostatków i szukającemu szczęścia tam właśnie, gdzie go nigdy nie ma, przynosi On wieść o szczęściu, które znaleźć można jedynie w urzeczywistnieniu boskości, ukrytej w każdym człowieku, mówi o szczęściu trwałym i o ludzkości świadomej swego Boskiego pochodzenia. Bóg jest szczęściem, a duch ludzki jest Bogiem.

Ludzie są nieszczęśliwi, gdyż szukają szczęścia w przemijającym. Nauczyciel mówi, by szukali go w wiecznym. Oby to pismo dopomogło w szukaniu waszym!

 

MIĘDZYNARODOWY BIULETYN GWIAZDY

J. KRISHNAMURTI

Z chwilą, gdy Herald przestanie wychodzić, zabraknie pisma, które by informowało członków o życiu i zdarzeniach w Zakonie i łączyło ich pomiędzy sobą, zarówno jak i z Centralą w Eerde. Przystępujemy wiec do wydawnictwa Międzynarodowego Biuletynu Gwiazdy.

Jakkolwiek praca Zakonu powinna coraz szerzej iść w świat, potrzebne jest jednak pismo, na którego łaniach moglibyśmy rozmawiać ze sobą o tym co nas, członków Gwiazdy, specjalnie zajmuje.

Pismo to może się wydać zrazu niepotrzebne, przekonacie się jednak o jego użyteczności, jeśli stanie się czynnikiem łączącym między sobą członków i radością dla tych, którzy nie znają Eerde.

Radziłbym, by każdy z członków, czytając Biuletyn lub pismo THE STAR nie zadawalał się tylko tym co przeczyta, lecz starał się wniknąć w myśl autora, nie przesadzając, oczywiście.

Od Kongresu stałe mylnie tłumaczone są moje słowa. Przede wszystkim, a chciałbym to jasno podkreślić, nie występuję przeciwko niczemu. Uważam jedynie, że każdy z członków i w ogóle człowiek każdy, zanim wstąpi do jakiejś organizacji, lub przyrzeknie wspierać ruch jakiś, powinien się dobrze zastanowić i nie oszukiwać siebie samego. Widzę tylu, którzy wstępują do Gwiazdy lub innej organizacji, nie zbadawszy siebie przedtem głęboko.

Z tego rodzaju samooszukaństwa wynikają tylko wstrząsy i niepokoje, ci zaś, którzy nie oszukują siebie, znajdą tylko potwierdzenie swych pojęć.

Drugą bardzo ważną rzeczą jest, by zarówno Organizatorzy Narodowi, jak i członkowie Gwiazdy ujmowali jak najszerzej pojęcie Wielkiego Nauczyciela. Przekonanie kilku nie może być narzucane większości i każdy w uznaniu rzeczywistości, jaką jest Wielki Nauczyciel, oprzeć się musi na własnym zrozumieniu i własnym doświadczeniu.

Mam nadzieje, iż Międzynarodowy Biuletyn Gwiazdy będzie się cieszył powodzeniem i spełni swe istotne zadanie łącznika w Zakonie.

KRISHNAJI O CENTRACH GWIAZDY

W ODPOWIEDZI NA ZAPYTANIE POSTAWIONE NA ZEBRANIU GWIAZDY W EERDE DNIA 3-go SIERPNIA 1927-go ROKU KRISHNAJI ODPOWIEDZIAŁ:

W Ameryce i w innych krajach proszono mnie, bym dał trochę włosów, by można je było zakopać na ziemiach Gwiazdy i cudownie je przez to namagnetyzować.

Gdybym za każdym razem chciał radość uczynić tym prośbom, dziś byłbym łysy. Tak czy owak jest to śmieszne i trąci zabobonem, a tego nie może być w Zakonie. Pragniemy rozsądku, a nie zabobonów, Gdy starać się będziecie, by ziemie Gwiazdy były piękne, przyroda odpowie, jeżeli ludzie będą pracować z zapałem, z oddaniem i rozumnie; będzie w tym piękno, czar i wielkość, Czyż sądzicie, że posiano włosy moje na całym obszarze Eerde?

Parę dni temu strzygł mnie fryzjer, schwytałem go w lustrze na gorącym uczynku, gdy chował włosy moje do kieszeni, schował ich sporo, myśląc, że nie widzę. Zastanawiałem się, co też z nich zrobi i żałowałem, że nie umiem po holendersku, bo byłbym mógł z nim pożartować.

Nie zakopywanie jest ważne, a życie.

Jeżeli Eerde jest piękne, ciche i spokojne, to tylko dzięki atmosferze, którą stworzyli ci, którzy w nim przebywają. Przyciągamy piękno, myśli szlachetne, oddanie i zapał sami sobą, a nie czyimiś włosami i to jedynie jest ważne. Zapewniam was, zepsujecie wszystko, jeśli zaczniecie zakopywać cośkolwiek, rzeczy te staną się martwe i w przyszłości ludzie będą badać je pod mikroskopem.

Ważne jest, by panowało życie i rozum, a wtedy będzie tak jak w Eerde: piękno, spokój i cisza.

Niektórzy z nas byli tu sześć tygodni, śmieliśmy się razem i krzyczeli tak, że mogliśmy śmiało popsuć spokój atmosfery, lecz nic popsuliśmy wcale; przeciwnie, stała się jeszcze piękniejsza. Nie mówcie, że to dlatego, że ja jesieni z wami, to nie dlatego. Każdy z nas, przyczynia się do dodania spokoju atmosferze jakiegoś miejsca, każdy przyczynia się do tego, by było ono piękniejsze.

Jeśli w sercach waszych i myślach nie ma spokoju i ciszy, nie stworzy tego zakopanie czyichś włosów.

KU ŚWIATŁU

ODPOWIEDŹ KRISHNAJI NA PRZEMÓWIENIE POWITALNE W ADYARZE DNIA 31 PAŹDZIERNIKA 1927.

Powinienem wam podziękować za to powitanie mnie po długiej nieobecności, może jednak lepiej nie dziękować, czuję bowiem tak mocno, że jednym jesteśmy, wzajemne podziękowania są więc raczej zbędne.

Wszędzie na świecie, gdziekolwiek byłem, zauważyłem, że ludzie buntują się. Zbuntowani, zrywają z tym wszystkim co było dotąd, szukając prawdy. Odwracają się od przeszłości, zapominają o niej, nie chcą żadnych tradycji, szukają czegoś nowego, innego, czegoś co jest poza tym wszystkim. Moim zdaniem szczęście największe jest właśnie w tym czymś ukryte, choć właściwie nie jest nawet ono ukryte, gdyż jest w każdym z nas. Szukając rzeczywistości, prawdy, gubimy się w świecie mroku i oto wyjść z niego mamy ku światłu. Na to jednak, by prawdę móc znaleźć, musicie się wyrzec tylu rzeczy, musicie wyrzec się tradycji, wyrzec się nawet samych siebie.

Sam długo buntowałem się, długo tęskniłem, by dojść tego, co kryje się poza wszelką rzeczą znikomą i doszedłem. Mówię o tym nie po to, by wam narzucić mój autorytet, ale chcąc wskazać jedynie, że jeśli znaleźć chcecie prawdę i szczęście nieprzemijające, to musicie porzucić wszystko, wszystkiego się wyrzec i pójść za mną.

Istnieje przekonanie, że gdy ktoś zniszczył wszelką wyłączność i stanął w chwale boskości, nic może już pomagać widzialnemu światu. Przeciwnie, naprawdę drugim pomagać można wtedy, gdy się samemu już żadnej nie potrzebuje pomocy. Gdyś ponad chmury się wzniósł i nic już słońca zaćmić nic może, wówczas cokolwiek powiesz, odpowiedź w sercach ludzkich wywoła.

Jesteśmy w kraju, który przechowuje wielkie skarby ducha. Świat ku nam spogląda. Ujrzeliśmy brzaski nowego światła i światło to nieść musimy drugim. Zdołamy to jednak tylko wtedy uczynić, gdy każdy sam zwycięży, sam nagi wejdzie w szerokie życie i weźmie tam to szczęście, które jest udziałem wszystkich.

WIEŚCI Z EERDE

O. M.

DNIA 13 PAŹDZIERNIKA odpłynął Krishnaji z Marsylii do Indii, wraz z Dr Besant, p. Jinarajadasa, p. Prasad, panią Patwardhan.

Weźmie on przypuszczalnie udział w Kongresie Towarzystwa Teozoficznego, w Adyarze oraz w Narodowym Hinduskim Zjeździe w Madras.

DNIA 11 PAŹDZIERNIKA odbył się w Londynie ślub p. D. Rajagopal z panną Rosalinde Wiliams, Na ślubie obecnych było wielu przyjaciół i znajomych. Korzystamy ze sposobności, przyłączając się do ich grona i składając młodej parze najserdeczniejsze życzenia szczęścia i wszelkiej pomyślności. Pp. Rajagopal powrócili dnia 19-go października do Eerde.

NACZELNY ORGANIZATOR ZAKONU spędzi zimę w Europie i zamierza przez ten czas nie tylko zorganizować całokształt pracy międzynarodowej, ale również objechać wiele krajów Europy. Chce bowiem poznać osobiście działalność Gwiazdy w różnych krajach.

P. Rajagopal był już w Belgii i wygłosił w "Palais Mondial" w Brukseli odczyt p. t. "Krishnamurti Nauczycielem Świata". Wygłosił również i drugi odczyt publiczny z ramienia Belgijskiego Towarzystwa Teozoficznego, przemawiał również na zebraniu członków Gwiazdy i członków Towarzystwa Teozoficznego.

Organizator Naczelny ma zamiar zwiedzić w ciągu listopada następujące kraje: Danię, Norwegię, Szwecję, Finlandię, Polskę i Niemcy.

GRONO CZŁONKÓW Gwiazdy zamieszkujących stale w Eerde wzrosło znacznie w roku bieżącym. Dzięki przebudowie jednej z oficyn zamku, mieszczącej dawniej garaż samochodowy, zmienionej dziś na szereg pokoi mieszkalnych, Eerde może pomieścić znacznie więcej osób. Mieszka tam obecnie stale sześciu Amerykanów, dwóch Szwedów, trzech Holendrów, dwóch Hindusów, jeden Niemiec, jeden Anglik i dwóch Szkotów.

Przebudowa trwa dalej, odnawia się obecnie sutereny zamkowe.

W miarę bowiem rozszerzania się pracy, potrzeba będzie coraz więcej pomieszczeń. Sale zamkowe na pierwszym piętrze nie będą zmienione na biura.

Zamek Eerde musi być zawsze siedziba piękna i pokoju, tak, by każdy mógł odczuć obecność Nauczyciela.

LISTOPADOWY OBJAZD ORGANIZATORA NACZELNEGO

Bar. F. VAN PALLANDT

Naczelny Organizator p. Rajagopal powrócił z podróży po Europie północnej. Towarzyszyłem mu i rad jestem, że mogę podzielić się z czytelnikami Biuletynu wrażeniami z podróży.

Objazd Danii, Norwegii, Szwecji, Finlandii, Estonii, Polski i Niemiec dopomoże w znacznej mierze wzmocnieniu już i tak wspaniałej pracy, dokonanej w tych krajach.

Dokładność sprawozdań prasowych z odczytów i "interview" z p. Rajagopal była wszędzie zadziwiająca.

Dziwiliśmy się nawet tej przychylności, wątpiąc w jej trwałość, trwa jednak nadal.

Dzienniki w Kopenhadze, Oslo i w Sztokholmie poświecimy długie szpalty sprawozdaniom z "interview". Odczyty gromadziły liczną publiczność, sztokholmski "Dagblad" umieszcza w nagłówku "ROZWIĄŻ WŁASNE PROBLEMY A ZNAJDZIESZ ROZWIĄZANIE PROBLEMÓW ŚWIATOWYCH", a dalej pisze, że Krishnamurti nie tworzy nowej religii ni filozofii, niesie jedynie wieść miłości, zrozumienia i jedności wszystkiemu co żyje. Kurier Czerwony w Warszawie posunął się nawet tak daleko, by pisać: "Dzisiejszy świat, który potrzebuje nawrotu do idei religijnych i odrodzenia metafizyki skwapliwie przyjmie posłannictwo Krishnamurtiego".

Przytoczę jeszcze kilka zdań z duńskiego pisma "Dagens Nyheder Nationaltidende: "Dlaczego Krishnamurti nazywa siebie Nauczycielem Świata? Nauczycielem jest ten, który ma coś do dania wszystkim ludziom i czasom, nie tylko jakiejś specjalnej garstce ludzi w danej epoce. Podobnie jak słowa Chrystusa, słowa Krishnamurti rozbrzmiewać będą nieśmiertelne poprzez wieki i dlatego może być On nazwany Nauczycielem Świata. Nie należy Go jednak uważać za założyciela nowej religii. Sam mówi o sobie, iż nie pragnie jej zakładać. Czuje, iż wszystkie religie mają bowiem w sobie ducha Prawdy, lecz religia nie jest czymś najważniejszym, najważniejsze jest życie. Prawda jest JEDNA i życie jest JEDNO, formy są tylko różnorodne".

W niektórych miastach po odczycie śpiewał p. Rajagopal hymny hinduskie, podobały się one bardzo publiczności.

Jednym z powodów życzliwej opinii prasy była, sądzę, szerokość, która cechowała odczyty p. Rajagopal.

Harmonia ta i utrzymanie w specjalnie szerokim, pewnym tonie odczytów była powodem, iż niektóre pisma zajęły stanowisko broniące nawet Krishnaji wobec opinii publicznej. Jedno z pism w Polsce pisze np.: "Bez względu na to, jakie wobec tego przeświadczenia zajmiemy stanowisko, największą już niesprawiedliwością byłoby twierdzenie, że to co nam p. Rajagopal w pięknym wykładzie jako naukę Krishnamurtiego przedstawił, godzi w czymkolwiek w nasze chrześcijańskie wierzenia religijne".

Silne wrażenie pozostawiło na mnie wspomnienie jednego z momentów podróży. Przekonałem się wtedy, jakie cuda tworzyć może siła miłości ukryta w każdym człowieku. Nasze ośrodki Gwiazdy tak jak i prawdopodobnie każde inne na świecie maja swe własne trudności, które wydają się tym, którzy w nich żyją, czymś ważnym, a są śmieszne i bez znaczenia dla człowieka z zewnątrz. Przekonałem się, iż trudności te nie istnieją tam, gdzie panuje prawdziwa miłość, miłość istotna, o której zapominamy nieraz w naszym zapale pracy.

Długo pamiętać będę wrażenie, jakie odniosłem w czasie jednego z odczytów: wielkiej siły miłości, wywołującej poczucie jedności większej niż możemy to sobie wyobrazić. Uczucie to wracało do mówcy i było mu źródłem natchnienia. Była to jakby wymiana miłości, dająca pełnię zrozumienia, zdaje mi się, iż właśnie w czasie tego odczytu Organizator Naczelny powiedział: "ROZUMIEĆ ŚWIAT, TO DOPOMAGAĆ ŚWIATU. A DOPOMAGAĆ ŚWIATU, TO ROZUMIEĆ KRISHNAJI".

PLAN PODRÓŻY P. D. RAJAGOPAL PO KRAJACH EUROPY PÓŁNOCNEJ

Listopad 7- go Eerde, Ommen.

8, 9, 10. 11- go Kopenhaga . Dania.

12-go Malmo, Szwecja.

13, 14, 15-go Oslo . Norwegia.

16, 17, 18. 19-go Sztokholm, Szwecja.

22-go Abo, Finlandia.

21, 22-go Heismyfors, Finlandia.

22-go Rewei, Eslonja .

24, 25, 26-go Warszawa, Polska.

27, 28, 29, 30-go Berlin, Niemcy.

Grudzień 1-go Eerde, Ommen.

WYJĄTKI Z PISM

Poniżej podane są tłumaczenia wyjątków z gazet duńskich i norweskich.

Aftenposfen, 11 listopada 1927 Kopenhaga.

KRISHNAMURTI PRZYJEDZIE DO DANII

Wywiad z p. Rajagopal

O KRISHNAMURTIM I PRZYJEŹDZIE JEGO DO DANII

P. Rajagopal jest szczupły, o ciemnej cerze, przyjął nas w hotelu Terminus, oczy jego świecą z poza dużych rogowych szkieł, porusza nerwowo złotym ołówkiem Eversharp . Opowiada nam z uśmiechem o Eerde, o Krishnamurtim, o Zakonie Gwiazdy, o obozach w Ommen. Tłumaczy różnicę pomiędzy Towarzystwem Teozoficznym, a Zakonem Gwiazdy: " Nie jesteśmy sektą religijną. celem Zakonu nie jest wykluczać, lecz łączyć wszystkie ludy w powszechnym braterstwie duchowym.

Pytamy p. Rajagopal o więcej szczegółów o Krishnamurtim i jego nauce.

Opowiada: "Znalazł on szczęście, wyzwolił siebie ze smutków i cierpień, nie wystarcza mu to jednak, pragnie by wszyscy mogli czuć to samo i widzieć to, co on ujrzał. Chce by każdy budował nowy świat pokoju i szczęścia. Zarówno on sam jak i jego nauka zwraca się do wszystkich.

Znam go dobrze, ma lat około 30, jest bardzo przystojny. Znany rzeźbiarz francuski rzeźbi właśnie jego popiersie. Pokochałem go jednak najbardziej za to, co myśli i mówi i za to, że widzi we wszystkim piękno..."

"Czy jest ascetą?"

"Nie, nie odwraca się on bynajmniej od świata i współczesnego życia. Każdy musi spełnić swój obowiązek, ten właśnie jaki mu życie nakłada, a jaką by nie była jego praca, każdy osiągnąć może szczęście najwyższe.

Krishnamurti mówi, iż nie chce zakładać. nowej religii, wie, że duch prawdy jest w każdej, religia nie jest podstawą życia, gdyż najważniejsze jest życie samo. Prawda jest JEDNA, życic jest JEDNO, tylko formy się różnią.

Krishnamurti nie chce by budowano w jego imię świątynie, może zbudują je ludzie po jego śmierci, słowa jego jednak nie umrą nigdy".

Politiken, 11 listopada 1927. Kopenhaga.

Zakon Gwiazdy nie jest sektą religijną: Krishnamurti przychodzi z wieścią szczęścia i wyzwolenia od smutków i cierpień ludzkich.

Czy obala on przegrody pomiędzy religiami?

"Nie", odpowiada p. Rajagopal, gdyż przegrody te w istocie nie istnieją. Prawda, w każdej religii, jest jedna i ta sama, a Krishnamurti nie odwołuje się do form religijnych, lecz do życia w nich ukrytego. W ciągu dziejów, życie bywa wtłoczone w formy, w obrzędy, w zwyczaje, prawda jest jednak JEDNA i światło jest JEDNO, różnią się tylko w przejawieniu".

"Co mówi o życiu po śmierci?."

"Życie nie jest bez celu tak jak sądzi niejeden intelektualista europejski. Celem życia jest coraz doskonalsze przejawienie się boskości we wszystkim. Życie na ziemi, życie po śmierci i życia przyszłe są jednym. Tworzą ciągłość. Przed nami leży życie przyszłe bez granic".

"Czy Zakon wymaga od członków wiary w reinkarnację?".

"Nie, nie twierdzimy bynajmniej, że rozwój jednostki wstrzymany jest tym, że człowiek nie wierzy w reinkarnację. Bez względu na to czy ludzie w nią wierzą czy nie wierzą, reinkarnacja istnieje. P. Rajagopal opowiadał następnie o p. Krishnamurtim i o tym. iż rzeźbi go obecnie znany rzeźbiarz francuski.

"Co sądzi p, Krishnamurti o Jazz Bandzie, kinematografie, prohibicji i moralności współczesnej?"

P. Krishnamurti nie nazywa nigdy czegoś bezwzględnie złem lub dobrem. Nie słyszałem go nigdy, potępiającego cokolwiek. Nie twierdzę, że lubi on Jazz Band. Wszystkim ludziom wrodzony jest instynkt dążenia do szczęścia, lecz ludzie dążą doń różnymi drogami, a Krishnamurti wskazuje nam drogę prawdziwą i wpływa na zmianę naszego stosunku do życia".

"Czy Krishnamurti nie nią zamiaru założyć nowej religii?".

"Nie, - Budda też jej nie zakładał, a przecież dziś Buddyzm istnieje, sam Krishnamurti powiedział, iż po jego śmierci ludzie zbudują świątynię stworzoną wokół jego nauki, dogmaty i obrzędy i będą w nich trwali dopóki nie przyjdzie Nowy Nauczyciel Świata, by ich wyzwolić".

Kopenhafen, 10 listopada 1927. Kopenhaga.

Spytano p. Rajagopal, kim jest Nauczyciel Świata? Odpowiedział: "Według mnie jest to ktoś, kto może przynieść światu Prawdę wieczną, sięgającą z przeszłości w przyszłość poprzez dni dzisiejsze, Prawdę, która będzie przez wieki źródłem natchnienia. Zakon Gwiazdy nie jest sektą, a Krishnamurti nie jest założycielem religii, niesie jedynie wieść Wyzwolenia od cierpień i smutków, Sam znalazł drogę, wiodącą do szczęścia i stara się ją innym ukazać. Widzi jedność we wszystkim i chce dopomóc by i inni ją ujrzeli. Nie daje żadnych dogmatów i nie każe w nie wierzyć. Opieranie się na czyimś autorytecie, do niczego nie prowadzi, musimy sami sobie uświadomić rzecz każdą.

P. Rajagopal wspomniał o nowej formie poetyckiej, której używa Krishnamurti i porównał jego pisma, z dziełami Tagore i Edwarda Carpentera . Wspomniał też o tym, iż artysta francuski rzeźbi jego głowę. Mówił również o prostym i pełnym uroku sposobie bycia, jakim oznacza się Krishnamurti.

Oslo, Aftenaris 1 listopada 1927. Oslo.

PRZEDSTAWICIEL NOWYCH INDII, PRZYJACIEL I TOWARZYSZ KRISHNAMURTIEGO

P. Rajagopal słyszał o Krishnamurtim po raz pierwszy w roku 1910, gdy sam miał lat 10. Poznał go osobiście dopiero w 1920 w Londynie i odtąd obaj młodzi hindusi wiele przybywali razem.

P. Rajagopal mówi nam. iż przekonany jest o wielkości posłannictwa swego przyjaciela i nie czeka by nowe dowody stwierdziły, że Krishnamurti jest tym, za kogo się ogłasza, sam nie ma już dziś wyższego celu ponad wcielanie jego ideałów.

Bardzo jest trudno streścić w kilku słowach, na czym polega nauka Krishnamurtiego. Zdaje się on ujmować życie zupełnie inaczej niż czynią. to zwykli reformatorzy świata. Pragną oni bowiem leczyć skutki, lecz zapominają o przyczynie rzeczy. Krishnamurti zaś chce wyzwolić nasza własną moc tak, by każdy mógł sam dla siebie rozwiązać wszystkie zagadnienia. Trudno jest może naukę jego zrozumieć, jakkolwiek bowiem jest ona prosta, jest trudna do urzeczywistnienia. Mogą ją jednak wcielać w życie ci wszyscy, którzy pragną tego rzetelnie.

PRZYBYTEK RZECZYWISTOŚCI

DR. J. J. VAN DER LEEUW

Wszyscy szukamy pokoju, któryby nie przeminął i szczęścia, na którym moglibyśmy się oprzeć. Szukamy Królestwa, o którym wszyscy Nauczyciele ongiś mówili. Tylekroć powtarzali Oni, że to Królestwo jest w nas, a jednak w gorącym naszym poszukiwaniu popełniamy zawsze len sam błąd: szukamy poza nami tego, co tylko w nas się znajduje. Tęsknimy wciąż za czymś wielkim i wspaniałym, co nadejdzie kiedyś. Przejawiać się wciąż chcemy coraz pełniej, by dosięgnąć upragnionych wyżyn, ponad królestwo natury wznosić się chcemy coraz szybciej, by znaleźć to, co jest już nadprzyrodzone, a jednak znaleźć tego nic umiemy.

Nauczyć się musimy czegoś zupełnie innego, jak gdyby nowego wymiaru. Tak często w życiu duchowym tęsknimy za jakąś wielką chwilą, pełną chwały, lecz wpatrujemy się w nią poprzez pryzmat czasu, pryzmat lat i żyć, poprzez przyszłość, w której będziemy o tyle doskonalsi. Czekamy, by wielka chwila nadeszła, podczas gdy ona już jest. Pełna chwały jest zawsze, gdziekolwiek jesteśmy. Musimy się nauczyć nie liczyć na przyszłość, lecz na chwile obecną, musimy zrozumieć tę wielką tajemnicą zapomnienia przyszłości i przeszłości, a budowania jedynie na silnej podstawie tego, co jest w danej chwili. Chwila wypełnienia, dotknięcia Wieczności, może być zawsze chwilą obecną.

Życie duchowe nie zna czasu. Nie należy do przeszłości lub przyszłości, jest wieczne i żyjąc nawet w czasie, w istocie żyć musimy w Wieczności. Wobec bowiem zrozumienia Wiecznego ginie pojecie czasu. Spróbujmy uczynić to teraz, gdyż każda chwila obecna kryje w sobie dostęp do Wiecznej Rzeczywistości. Przestańmy patrzeć tylko ciągle w przyszłość i po niej się wiele spodziewać, Wówczas bowiem zawsze wyczekujemy i przygotowujemy się ciągle zamiast być, przygotowanymi. Gdy przestaniemy obracać się bezustannie w granicach czasu, dotkniemy Wiecznego, a możliwe jest to w każdej chwili. A raz dotknąwszy, nie liczymy się już więcej z czasem i nie nęcą nas żadne obietnice przyszłości, poznaliśmy bowiem Rzeczywistość, wobec której czas jest tylko złudnym snem. A jednak w przestrzeniach czasu szukamy tego, co jest na każdym miejscu i w każdej chwili dostępne.

Często słyszałem członków, mówiących: "Gdybym był w Adyarze 1925-go roku lub w Ojai, byłbym z pewnością znalazł Prawdę". I tak śnimy ciągle o Rzeczywistości dalekiej; podczas gdy jest ona zawsze i wszędzie, i w każdej chwili i na każdym miejscu znaleźć ją możemy... Choćbyśmy siedząc u stóp Nauczyciela słów Jego słuchali, nie dotkniemy Rzeczywistego, jeśli czekać będziemy, iż kiedyś nadejdzie. Nauczyć się musimy w każdej chwili i w każdym punkcie móc wejść w to, co poza czasem leży i przestrzenią, Wielkie, Wszechobecne. Jeżeli chcemy posiąść Królestwo, obalić musimy nasze marzenia o przestrzeni i czasie, by w każdej chwili odnaleźć od niczego niezależną Rzeczywistość. Wówczas przygotowywanie siebie zastąpione zostanie urzeczywistnieniem siebie. Do wewnątrz zwrócić się musimy i tam nowy wymiar odnaleźć. Uciszyć wszelki niepokój i w siebie się wpatrzeć w skupieniu. I wówczas ujrzymy to przejście tajemne, które jedynie prowadzi w Rzeczywiste, a które we własnym jest sercu i we własnej świadomości.

Nikt pomóc wam w tym nie może, Nauczyciel nawet nie zrobi za was tego, co zrobić musimy sami. To samotnego lot ku Samotnemu, przedarcie się wzwyż, które każdy sam dokonać musi. Od wszelkiej złudy uwolnić się trzeba, by wejść w Rzeczywiste. Iluż z nas stać na to wzbicie się w niebo Wieczności? Każdy chce wzlecieć w nie, lecz nieopatrznie pozwala, by ciężar nieznośny przytłaczał jego ramiona i tak sam sobie każdy staje się przeszkodą w drodze do celu.

Uniezależnić się trzeba od świata, by móc stać w milczeniu i samotnie, zrozumieć, że nic z zewnątrz pomóc nie zdoła. I wtedy tylko wejść można w Wieczyste, gdzie pokój panuje niezmącony. Jeżeli w granicach czasu szukać będziemy, to fale życia wciąż nas bić będą. Lecz gdy raz wyjdziemy z prądu gwałtownego, wkoło rwącego, znajdziemy Święte Świętych, gdzie w ciszy nieopisanej płomień Rzeczywistego jaśnieje. Tam w tym przybytku ciszy i pokoju jest wejście do Królestwa Szczęścia, które jest w nas.

FOTOGRAFIE

Mamy zamiar podawać w WIADOMOŚCIACH GWIAZDY od czasu do czasu fotografie z obozu w Ommen 1927 r. W czasie Kongresu nie podobna było zadość uczynić wszystkim zamówieniom, sądzę więc, iż członkowie z radością powitają sposobność oglądania zdjęć z obozu.

STAR PUBLISHING TRUST, Photo-Dept. sprzedaje fotografie Krishnaji, dr Besant i zdjęcia ogólne obozu. Zamówienia zwracać należy do Manager Star Publishing Trust, Eerde, Ommen, Holandia.

Fotografie są numerowane. Fotografie, których numer zaczyna się od 100 mają format pocztówek, od 200 format wizytowy, od 300 format gabinetowy (the King), od 400 portrety ( Queen ),

Zwracamy uwagę członków na powyższą numerację. Zdarzało się bowiem, iż niektórzy proszą o pocztówki, a podają numer innego formatu.

Fotografje wykonane są na czarno i sepią, na passe-partout i bez.

CENY w florenach holend.

CZARNE nieoprawne oprawne

Pocztówki (100)   0.75   0.95

Wizytowe (200)   1.50 1.75

Gabinetowe (300)  3.00 3.30

Portretowe (400) 5.00 5.35

SEPJOWE

Pocztówki (100)   1,00   1.20

Wizytowe (200) 1.75   2.00

Gabinetowe (300)   3.50   3.80

Portretowe (400)  6.00   6.35

DZIEŁA KRISHNAJI.

STAR PUBLISHING TRUST ogłasza następujące książki J, Krishnamurti, do nabycia za pośrednictwem Organizatorów Narodowych, lub wprost przez STAR PUBLISHING TRUST, Eerde, Ommen, Holandia.

BY WHAT AUTHORITY Świeżo wydane.

Sześć Ognisk Obozowych na Kongresie Gwiazdy w Ommen 1927 r. broszurowane na pięknym papierze, okładka biała ze zlotem.  Cena Ł. 0-2-0

THE POOL OF WISDOM

Ogniska Obozowe na Kongresie w Ommen 1926. Broszurowane, okładka biała z czarnym  Cena Ł. 0-1-9

WHO BRINGS THE TRUTH?

Odpowiedź Krishnaji na zapytanie .. Kim jest Umiłowany"? Przemówienie w Eerde, 1927, Broszura Cena Ł. 0-0-6

AT THE FEET OF THE MASTER

Wydanie ozdobne, znanej książeczki, skóra ze złotymi wyciskami  Cena Ł. 0-10-0

Płótno ze złotymi wyciskami Cena Ł. 0-6-8

THE KINGDOM OF HAPPINESS

Przemówienie Krishnaji do grona przyjaciół zebranych w Eerde 1926 r. (płótno)

   Cena Ł. 0-3-6

SELF PREPARATION

Treść: Orędzie noworoczne. Ścieżka, Pielęgnowanie ciała, Medytacja, Obrzędy, Nasze miejsca w Bożym Planie, Jedność. II wydanie broszurowane. Cena Ł. 0-2-0

Poza tym:

INFORMATION FOR INQUIRERS

Najświeższe informacje o Zakonie Gwiazdy.

Nowe cele Zakonu.(Broszura)  Cena Ł.0-0-2

 

 

GWIAZDA W POLSCE

STYCZEŃ 1928

TREŚĆ

Lista urzędników Związku Jutrzenki

Sprawy organizacyjne, H. POTULICKA

Skarbowość, L. BLUMOWA

"Kim jesteś", H. POTULICKA

Z Warszawy i z Sekretariatów, H. POTULICKA

"On", E, STRĄŻYSKI

Zawiadomienia

ZWIĄZEK JUTRZENKI

Lista urzędników na rok 1927/28

 

ORGANIZATOR NARODOWY:

H. B. Antoniewiczowa, Warszawa, Moniuszki 4/7, tel. 249-26.

SEKRETARZ NACZELNY:

H. Potulicka, Warszawa, Moniuszki 4/7, tel. 249-26.

SKARBNIK: L. Blumowa, Miodowa 3/7, tel. 199-01.

WYDAWCA NACZELNY: H. B. Antoniewiczowa j.w.

KIEROWNIK SPÓŁDZIELNI WYDAWNICZEJ "GWIAZDA":

M. Friedman, Warszawa, Moniuszki 4/7, tel. 249-26.

SEKRETARZE LOKALNI:

Kraków: W. Grzybowska, Kraków, Zwierzyniecka 29.

Wilno: T. Szynkiewicz, Wilno, Konarskiego 6.

Łódź: H. Bryczkowska, Łódź, Cegielniana 75.

Radom: L. Piekarska, Radom. Trawna 8.

Lwów: M. Berger Jankowska, Lwów, pl. Gołuchowskich 9.

Katowice: J. Świrska, Bytom, Konsulat Generalny R. P.

Poznań: H. Zboromirska, Nakło n/Notecią, Cukrownia.

Milanówek: H. Potulicka j. w.

SPRAWY ORGANIZACYJNE

H. P.

PIERWSZY NUMER WIADOMOŚCI GWIAZDY jest zarazem i pierwszym numerem polskiego pisma Gwiazdy przeznaczonego dla członków Związku Jutrzenki.

Postanowiliśmy zatem po podaniu treści INTERNATIONAL STAR BULLETIN w "WIADOMOŚCIACH GWIAZDY" drukować wiadomości bieżące z życia i pracy Jutrzenki w Polsce: dalsze losy naszego pisma zależą w znacznej mierze od ilości jego prenumeratorów.

UBIEGŁY KWARTAŁ po Kongresie miał wyraźne cechy pracy przejściowej. Reorganizacja Zakonu Gwiazdy pociągając za sobą reorganizację Związku Jutrzenki, wywołała szereg zmian i ostatnie trzy miesiące poświęcono przeważnie wprowadzeniu pracy na nowe tory. W przyszłym numerze mamy zamiar podać ogólny rzut oka na stan pracy i propagandy w poszczególnych sekretariatach.

CENTRALA GWIAZDY W POLSCE: Siedziba Gwiazdy przy ulicy Moniuszki 4/7 obejmuje obecnie: pokój medytacyjny, czytelnię. w której członkowie mogą się spotykać, załatwiać korespondencje, studiować, czytywać wydawnictwa Gwiazdy oraz najświeższe pisma krajowe. Czytelnia połączona jest z wypożyczalnią pism i wydawnictw Gwiazdy. Opłata za wypożyczanie 1 Zł. miesięcznie. W Centrali mieszczą się również Sekretariaty Zw. Jutrzenki i Spółdzielni Wydawniczej "Gwiazda". Oba Sekretariaty są czynne codziennie za wyjątkiem niedziel i świąt od godz. 5-7 pp. Pokój medytacyjny i czytelnia otwarte codziennie od 10 rano do 9-tej wieczór, dla członków i sympatyków Gwiazdy.

ZEBRANIA GWIAZDY odbywają się w poniedziałki o godz. 7-mej wieczorem, początek zebrania punktualnie o godz. 7.15.

W PIERWSZY CZWARTEK każdego miesiąca, o godzinie 8-mej wieczorem odbywają się zebrania otwarte dla publiczności, o charakterze referatowo dyskusyjnym. Wstęp wolny.

DEKLARACJE CZŁONKOWSKIE. W związku z reorganizacją Zakonu, jak już zapewne wszystkim wiadomo, dawni członkowie przestali być automatycznie członkami Gwiazdy i ile chcą być nimi nadal, muszą podpisać nowe cele Zakonu, których dosłowne brzmienie podane jest na pierwszej stronie niniejszego pisma. Obowiązuje to również i nowo wstępujących. Deklaracje podpisywać należy osobiście w Sekretariacie Głównym lub składać je na ręce Sekretarzy Lokalnych. Po podpisaniu deklaracji członkowie otrzymują dowody i gwiazdki członkowskie. Do dnia dzisiejszego podpisało deklaracje 173 członków.

SKARBOWOŚĆ

L. B.

ABY UŁATWIĆ CZŁONKOM dobrowolne przyczynianie się do podtrzymywania finansów Związku Jutrzenki, zaprowadziliśmy tak zwane deklaracje składkowe. Deklaracje te można otrzymać w Sekretariacie Głównym zarówno jak i w Sekretariatach Lokalnych. Podpisane deklaracje składać należy na ręce Skarbnika; osobiście lub nadsyłać je przez Sekretarzy. Członkowie proszeni są o uiszczanie dobrowolnych składek na ręce skarbnika lub na Konto P.K.O. Nr . 12911.

JAKKOLWIEK WAŻNE JEST, by każdy z członków zrozumiał znaczenie swego udziału w umożliwieniu pracy propagandy i WYDAWNICTW GWIAZDY, przypominamy raz jeszcze, iż w Związku Jutrzenki, zarówno jak i w Gwieździe, oprócz 5 zł rocznej składki przewidzianej w statucie, nie ma składek obowiązujących. Sekretariaty Lokalne na mocy dobrowolnej umowy przysyłają 1/2 swych dochodów do Skarbu Głównego w Warszawie. Nowo założone Sekretariaty mogą przez czas pewien obracać wszystkie swe fundusze na potrzeby miejscowe. Sekretarze jednak obowiązani są przedtem porozumieć się z Sekretarzem Naczelnym i Skarbnikiem Zw. Jutrzenki.

KIM JESTEŚ?

Kim jesteś nie wiem. -

Myślałam dawniej, zez Jest Bóg i Człowiek,

Że wraca na ziemie Chrystus, Bóg ofiarny.

Że idzie Krishna lotniarz rozśpiewany

Gorących Indii.

Dzisiaj nie wiem Panie,

Jedno wiem tylko,

Że na całym świecie

Tyś pięknem życia,

I ludzi oddechem,

Wiatru poszumem,

I trawy zielenią.

Nie wiem kim jesteś,

Lecz mogę bez końca,

Za tobą iść Panie,

Poprzez dnie i noce.

H. Potulicka

 

WIEŚCI Z WARSZAWY I SEKRETARIATÓW

H. P.

DNIA l-GO I 2-GO WRZEŚNIA odbyt się w Warszawie nadzwyczajny Zjazd Zw. Jutrzenki. Na Zjeździe tym mówiono o wrażeniach z Eerde i zdawano sprawozdanie z Rady Zakonu Gwiazdy w Ommen 1927 r. Następnie Organizator Narodowy p . Helena Bołoz Antoniewiczowa wypowiedziała swój pogląd na reorganizację Związku Jutrzenki i naszkicowała zadanie Gwiazdy w Polsce.

W PAŹDZIERNIKU odwiedziła Warszawę i Kraków p. C. Dijkgraaf, były Przedstawiciel Narodowy w Holandii, były doradca Gwiazdy na Europę. Towarzyszyła jej p. Gleen Walker, członek Gwiazdy sekcji angielskiej. P. Dijkgraaf przemawiała na zebraniu Gwiazdy, opowiadając swe wrażenia o Krishnaji, którego zna osobiście od wielu lat. Na życzenie pp. Dijkgraaf i Gleen Walker, obie zostały przyjęte na członków Związku Jutrzenki w Polsce.

W LISTOPADZIE bawił w Warszawie wraz z żoną i baronem Filipem van Palland Organizator Naczelny Zakonu, D. Rajagopal.

Krótki, bo zaledwie trzydniowy jego pobyt pozostawił głębokie wrażenie. Odczyt publiczny wygłoszony przez D. Rajagopal w dniu 25 listopada w sali Tow. Higienicznego na Karowej, p. t. "J. Krishnamurti i jego nauka" był dowodem, jak może trafić do ludzi wieść o Krishnaji, podana prosto, przemawiająca do każdego, nie zacieśniona niczym. Świadczą o tym najlepiej spontaniczne recenzje pism "Kurier Poranny" i "Kurier Czerwony" z dn. 26.XI 27 r. Po raz pierwszy ukazały się w prasie tego rodzaju wzmianki o Krishnaji i jego nauce, bynajmniej nie inspirowane przez Zw. Jutrzenki.

Wszyscy, którzy byli obecni na zebraniu Gwiazdy dnia 26-go listopada zachowają je chyba długo w pamięci. W przemówieniu swym na tym zebraniu dotknął Organizator Naczelny; istoty pracy Gwiazdy, samej treści zadania Zakonu. Poprzedził i zakończył zebranie odśpiewaniem kilku pieśni hinduskich oraz hymnu "niosącego pokój wszystkiemu co żyje".

Dn. 26-go po południu urządzono herbatkę, by ułatwić członkom rozmowę z p. D. Rajagopal. Ci, którzy go widzieli i słyszeli, wiedzą najlepiej, jak bezpośrednio i prosto podchodzić do każdego, kto pragnął się z nim zapoznać i ile jest w nim ujmującej bezpośredniości, spokoju i piękna.

DNIA 18 GRUDNIA zwołane zostało do Warszawy Walne Zgromadzenie Związku Jutrzenki. Przedmiotem obrad były zmiany w Statucie. Walne Zgromadzenie zatwierdziło projekt nowego statutu zgodnie z reorganizacja Zakonu Gwiazdy.

Nowy projekt został złożony w odnośnych urzędach do zatwierdzenia.

ON

Płynę Życia potęgą przez wieki

zawsze bliski i zawsze daleki...

Jego w żadnej nie zamkną świątyni,

bo z niej wyjdzie i dalej popłynie.

Jego w żadnym nie zawrą domostwie,

bo przez wszystkie domostwa przechodzi.

Żadne serce Go sobie nie weźmie,

gdyż we wszystkich trwa zawsze jednako.

Nikt zeń zrobić nie może nakazu,

bo nakazów początkiem i końcem.

Płynę życia potęgą przez wieki,

zawsze bliski i zawsze daleki...

Nie zniszczycie Go, niszcząc świat cały.-

Życiem jest, które trwa i w zniszczonym.

Nikt Go zgubić i znaleźć nie może.

Ten co stracił Go ma i co znalazł...

Wiele razy odchodzi - przychodzi,

chociaż trwa tu i żyje bez przerwy.

Często jeszcze nadejdzie - odejdzie,

chociaż nigdy was tu nie opuszcza.

Płynę Życia potęgą przez wieki

zawsze bliski i zawsze daleki...

E. Strążyski .

ZAWIADOMIENIA

WYDAWNICTWA POLSKIE:

Tej jesieni ukazały się następujące wydawnictwa Gwiazdy:

PRZEMÓWIENIE W EERDE. J. Krishnamurti.

Tłumaczenie Who Brings the Truth? broszura Cena złp. 0.50

RADA ZAKONU GWIAZDY, Eeerde Ommen, Holandja, Sierpień 1927 r. Wyjątki z uchwał odczytane na VI Zjeździe Związku Jutrzenki we wrześniu 1927 r. (Broszura). Wyczerpane.

GWIAZDA W POLSCE. Helena Bołoz Antoniewiczowa.

Przemówienie wygłoszone na VI-tym Zjeździe Związku Jutrzenki we wrześniu 1927 r. (Broszura). Wyczerpane.

ZAKON GWIAZDY, broszura, cena złp. 0,50.

W przygotowaniu:

PRZEMÓWIENIA KRISHNAJI w obozie Gwiazdy 1927 r.

ZDRÓJ MĄDROŚCI J. Krishnamurti.

KURS JĘZYKA ANGIELSKIEGO.

Staraniem p. A. Lewandowskiej, członka Zw. Jutrzenki, zostały zorganizowane lekcje języka angielskiego. Lekcje odbywają się w środy i piątki od godziny 7.30 do 8.30 wieczorem, w lokalu Zw. Jutrzenki.

Bliższych informacji zasięgnąć można w Sekretariacie Głównym.

NA SKŁADZIE

Związek Jutrzenki ma na składzie Dzieła Krishnaji w oryginale i tłumaczeniach, wydawnictwa SPÓŁDZIELNI WYDAWNICZEJ GWIAZDA i STAR PUBLISHING TRUST, Wydawnictwa Związku Jutrzenki, fotografie, papier firmowy i pocztówki, gwiazdki, drzewo sandałowe.